Zastanawia mnie jedno - czy naprawdę wierzysz w to co piszesz, czy tylko próbujesz zaczarować rzeczywistość. Patrząc takimi kategoriami to każda dziadowska spółka na giełdzie to cud-miód i trwa na niej wyleszczanie. Przecież wczoraj przy spółce o kapitalizacji >100mln zł mieliśmy zaledwie 650k zł obrotu - i to nie był zły dzień. Prawda jest taka, że to co miało wzburzyć kurs już wzburzyło - czyli "przejście" raen na virtus. Teraz tylko konkretne infa, nie o jakiś listach intencyjnych, tylko konkrety typu: "przebadano próbki hałdy X, znaleziono pierwiastek Y w ilości Z %, prognozowane przychody lub zyski z wydobycia w ujęciu 5-letnim wynoszą X mln zł.". Żadne listy intencyjne bo to spółki dziadowskie potrafią produkować na potęgę. Tylko po tym się okaże czy mamy do czynienia z poważną spółką której kapitalizacja w ciągu kilku lat może urosnąć niebagatelnie czy z kolejną wydmuszką. Po tym też się okaże na co poszło 11 mln zł z emisji (bo 4mln poszły na wykup weksla).