A jeszcze jedno, czy myślisz, że konrad łapiński z forbesa ryzykowałby swój autorytet, żeby wciskać ludziom szemraną spółkę? Koleś zarządza funduszem, przeanalizował ją dokładnie, zna rynek i wciąż w nią wierzy (w październikowym fobesie wciąż trzyma ją w portfelu)