Wielkie pitu pitu. Że to pierwsza taka sytuacja w branży, że spółka A nie zdąży zrobić portu tytułu firmy B? W piątek o dokładnie takiej samej sytuacji usłyszeliśmy odnośnie Foreveren i Drago.
Skoro SF ma tyle zleceń i skupia się na zarabianiu kasy z umów e-lerningowych chociażby, to nie ma co się dziwić że się nie wyrabia z wydawaniem i portowaniem gier. Cała branża jest zarobiona po uszy.
A że SF ma zapowiedziane sporo tytułów, które jeszcze nie wydali? A żeby to oni jedyni? Takie WarZoneLab chociażby jest dokładnie takim samym przykładem i też niebawem wejdzie na giełdę. Sporo innych spółek z gamedevu można by również wskazać.
Z tego co widzę, to materiały redaktora Mateusza Witczaka mają jakieś znamię prywatnej krucjaty przeciwko Sim Fabric. Były między nimi jakieś wzajemne zgrzyty pewnego czasu i widać że ta niechęć dalej się ciągnie i wychodzi w kolejnych artykułach. Do których z tegoż powodu nauczyłem się podchodzić z wielkim dystansem i ostrożnością.