Problem obsadzania spółek skarbu państwa swoimi ludźmi rozpoczął się na początku lat 90 :), więc PIS robi to samo co ich poprzednicy robili wcześniej. Myślenie, że kiedyś trafiali sami fachowcy jest myśleniem życzeniowym. Trafiali tam i trafiać będą głównie ludzi za zasługi. Za rządów PO takich "Miesiewiczów" były pewnie tysiące.