Uważam, tak jak ktoś już napisał, że od kilku miesięcy kurs ustalała spółdzielnia. Przecież ugoda nie była zawarta na kilka dni przed rozprawą. Dostęp do informacji posiadało dziesiątki osób z trzech zainteresowanych podmiotów. Jestem pewien, że nie dotrzymano obowiązku informowania o przekroczeniu 5%. Tak jak zarząd nie poinformował o rozpoczęciu negocjacji. Zastanawia mnie tylko ten obrót. Może spółdzielnia dla zmylenia miele akcje obawiając się ewentualnej kontroli KNF?