Widzę dwie opcje:
- pierwsza jest taka, ze wiele lat temu zawiązała się spółdzielnia na Magnie, ktora w sumie miała koło 50% akcji, akcje kupowane za grosze, może za pojedyncze zlotówki. Obecnie wychodzą z akcji zupelnie do zera, nie patrzą na te 100 milionów, bo mieli cel taki, żeby po rozstrzygnięciu zupelnie wyjśc z akcji. Prawdopodobnie jedną z osob z tej spółdzielni jest bajkopisarz-pisał ze swadą i duzo, bo taki był interes całej grupy. Teraz nie patrzą na cenę, bo średnią mają bardzo niską i chcą jak najszybciej wyjść z tej inwestycji (np. przed zawiechą KNF). Dlatego 10 sesji na czerwono i nadal ogromna podaż, ukryciaki itd., stad też ta mega podbitka z 3,50 do 8 zł po ogłoszeniu terminu rozprawy (jak dla mnie bardzo zaskakująca skala tych wzrostów)
- druga opcja - szykuje się mega wał w firmie i po prostu wszyscy krewni i znajomi królika spieniężają swoje akcje, a prezio pakuje sto baniek do reklamowek i zamawia lot na Kajmany