Jakis czas temu wrocilem z zagranicy, chcialem pilnie wykonac przelew z mojego "cudownego" nowego konta w PKO SA. Dodam ze tez jestem bylym klientem BPH. Pani zarzadala ode mnie karty klienta, mowie ze mam tylko bankomatowa (nadmienie ze w BPH byly terminale z ktorych mozna bylo sobie samemu dokonac przelewu majac tylko karte bankomatowa, oczywiscie w PKO SA takiej uslugi jeszcze nie wprowadzili, "dzialaja" dopiero..hehe). Pojechalem do mojego odzialu (dawny BPH) gdzie zakladalem konto bo tylko tam moga mi wydac karte klienta. Po przejechaniu calego miasta zobaczylem "zgliszcza" czyli ruiny mojego oddzialu. Teraz pytanie gdzie sa moje "papiery", gdzie zostaly prezniesione? Pojechalem do glownego odzialu PKO SA. Oczywiscie nikt nic nie wie:(( Dzwonia na numery ktore widnieja na stronie interentowej niestniejacego juz oddzialu ( ale jak tu sie dodzwonic do ruin gdzie stoja same sciany:)))Po kilku dniach dowiedzialem sie gdzie sa moje "papiery", oczywiscie przelew musialem wykonac gdzie indziej...nie bede reklamowal innych tutaj, ale powiem tylko ze wystarczyl moj dowod osobisty. Nadmienie ze wyciagi z konta nadal przychodza z adresu nieistniejacego juz oddzialu. Kompletny balagan, ignoranctwo i niekompetencja ludzi pracujacych w tym Banku. Pozdrawiam i zycze milego dnia (bez kontaktow z tym bankiem).
A.