Poinformowanie o rozpoczynanych w Pilabie kontraktach i o realizowanych kontraktach i planowanych kontraktach spowodowałoby silne wzrosty kursu. Tego firma nie pragnie bo się boi rozgłosu i wytykania palcem, że inne firmy dołuja a Oni są na fali.
Zatem podpisywane kontrakty "dzieli się" pod zasady nieinformowania konkretnego, na mniejsze. Tak, by nie wymagały informowania rynku. Jest spokój. A co, nie widać? Widać!
=============
Firma chce poinformować dopiero w 2016 roku, np o tym, że podpisuje kontrakt na kwotę .....x*10 milionów dolarów. To ma być niespodzianka. Aby efekt był większy, firma działa marketingowo - tak jak widać na rynku i na stronie www-jak widać, na dłuższy czas zamrożonej.
===============
Od poniedziałku, sądzę, że dla efektownego efektu stycznia Pilab poda/uchyli nieco realizowane "tajemnice" testowane pod rynek amerykański i europejski. Będzie efekt ! Jeśli zrobi to otwarcie to mamy podwojenie kursu w tydzień. Kwestia jedyna jest tylko dokładna data informacji.
Nie ma co narzekać - jest okazja do jutra, aby za pól darmo dobrać akcje.
==============
Zaskoczony TFI, mający ponad 10 procent akcji Pilabu, zdębiał i podejmie decyzje o dokupowaniu akcji, po kolejnym tygodniu straconych zarządowych gabinetowych dyskusji - ale refleks , ha, ha.
Tak bywa,ze jesli ktos jest dobry w technologii, w pomysłach w ideach , to zawsze zaniedba jakis element.
Brak czasu na jedzenie i na informowanie, tyle dobrej pracy w Pilabie cały tydzień, tydzien w tydzień.
Tak dobrej organizacji prac wdrożenieowych nie widziałem przez wioele ostatnich lat. Zatem o efekty w 2016 roku jestem spokojny.
A wrzucam swoje trzy centy, tylko dla zasady dobrej rady.
PILA
Kto wie co reprezentuje PILAB , ten jest spokojny o rok 2016. Raptem parę tygodni.