A skąd mają mieć pieniądze skoro za chwilę nikt nie będzie tam pracować?
Plotka niesie, że kierownicy sami namawiają ekspertów na migrację do innej firmy, więc za chwilę nowy prezes osobiście będzie musiał odwiedzić oddziały bo nawet nie będzie mieć kto zgasić światła.