Dnia 2016-10-10 o godz. 23:03 ~xyz napisał(a):
> Moim celem jest wyplenić z tego forum takich naganiaczy jak ty i gregs , którzy siedzą całymi dniami przed komputerem i piszą dyrdymały jaka to wspaniała spółka ten peixin. Nie wiem ile dostajecie kasy za wychwalanie Chinoli, ale trzeba przestrzegać ludzi przed takimi pseudo analitykami jak wy.
Zacznij się leczyć, bo to wygląda poważnie. Misja "wypleniania" kogokolwiek z jakiegokolwiek forum świadczy o poważnej chorobie. Jestem ciekaw jak chcesz kogokolwiek wypleniać. A teraz podaj w którym miejscu i kiedy naganiałem na zakup papierów tej spółki. Pisałem tylko fakty. Np. brak zadłużenia, spory kapitał niedowartościowanie na giełdzie i duży potencjał (nie jestem odosobniony w tych ocenach). Nie trzeba być wielkim analitykiem aby zauważyć mocne fundamenty tej spółki i pozytywne sygnały.. Jeżeli zmieni politykę informacyjną i poprawi swój wizerunek np. wypłacając dywidendę za 2016r. to wzrośnie nią zainteresowanie, a żółć zaleje krytykantów podobnych do ciebie. Wejdź na jakiekolwiek forum jakiejkolwiek spółki i tam dopiero zobaczysz jak wygląda naganianie. Każdy ma swój rozum (poza niektórymi- bez obrazy) i umie zdecydować na co wyda swoje pieniądze oraz powinien się liczyć z ryzykiem, które wiąże się z grą na giełdzie. Takie oświadczenie każdy podpisuje zakładając rachunek inwestycyjny (ale pewnie tego ty nie wiesz- bo i skąd). Jeżeli ktoś chce zarobić 10-20% w ciągu tygodnia, to na pewno Peixin nie jest dla niego (chociaż dzisiaj można było spokojnie zarobić ok. 8%). Poza tym przeczytaj sobie tytuł tego wątku (ze zrozumieniem). Jak nie wiesz co znaczy "merytorycznie", to zajrzyj do słownika. Jeżeli krytykujesz spółkę i masz choć trochę wiedzy, to poprzyj to faktami. Jeżeli krytykujesz kogokolwiek to udowodnij swoje słowa, bo ktoś kiedyś ciebie dosadnie skarci. Mógłbym zrozumieć twoje zachowanie jeżeli naganiałbyś na spadki, aby tanio kupić papier. Jeżeli nie masz akcji Peixinu i nie zamierzasz kupować, ani sprzedawać, to jeszcze raz ostrzegam. Zgłoś się do specjalisty, bo choroba może być poważniejsza jak myślisz.