Z ostatnich danych wynika, że banki w ubiegłym roku udzieliły mniej (wolumen) kredytów konsumpcyjnych ale za to na większą kwotę. Oznacza to, ze firmy pożyczkowe w dalszym ciągu wypierają banki z niskich kwotowo pożyczek?
Coraz mniejsze ryzyko powinno przekładać się na większe wolumeny i niższe oprocentowanie.
Firmy pożyczkowe przeszły ewolucję jeżeli chodzi o
1. scoring - ryzyko
2. mimo wszystko oprocentowanie - coraz niższe
3. księgowanie odpisów
4. windykacje - przechodzenie na windykację miękką oraz przesuwanie do funduszy sekurytyzacyjnych
Jeszcze nie podoba mi się oprocentowanie (jest zbyt lichwiarskie) ale jak rynek zejdzie do 40-50% to moim zdaniem przy niskich kwotach koszt pożyczki będzie porównywalny z kredytem w banku. (mowa niskich kwotach gdzie banki mają minimalne koszty )
Jednak moment (tendencja) jest taka, że to oprocentowanie spada (pod) wpływem konkurencji i stąd powoli można zerkać na spółki pożyczkowe bo oprocentowanie to jeden z ostatnich procesów do normalności.