Ad. 1) Faktycznie, obecnie jest na 14-tym. Rynek się nasyca a dane aktualizowane są na bieżąco. Nie wiem ile się sprzedało HW w tej promocji ale widać, że gracze zareagowali. Spodziewam się, że w tym *niszowym gatunku* akcja promocyjna została zauważona.
Ad. 2) Promocja nie wydaje się służyć "przytuleniu kasy" (choć za to nikt się nie obrazi na pewno) ale, jak mniemam, wytworzeniu ruchu w Sieci wokół gry CFG. I założę się z Tobą, że ten ruch się pojawił a nazwa CFG i tytuły HW oraz PD pojawiły się w świadomości znacznie większej grupy potencjalnych nabywców.
Masz rację, że gry strategiczne to gatunek niszowy a taktyczne turówki to "nisza w niszy" - dzięki temu CFG konkuruje na znacznie mniej nasyconym rynku aniżeli np. rynek gier FPS. Jasne, że rynek na taktyczne gry turowe jest mniejszy ale to nie zmienia faktu, że nadal są tu miliony odbiorców do zagospodarowania. Czy decyzja o takim profilu działalności CFG się opłaci - zobaczymy w przyszłości. W końcu od ponad 6 lat, nieustannie, robią gry strategiczne - ich doświadczenie rośnie i musi się dać na tym zarobić. No i wiesz, mówienie, że CFG jest "noname" na świecie to naprawdę jest uwłaczające dla nich. Za długo siedzą w branży żebyś mógł ich tak nazywać.
Wreszcie - oczywiście, że każdy może zarządać za swoją grę 100$ i oczywiście, że gracze "zagłosują portfelem" na to, komu się taka cena należy. Przejrzyj czasem oferty na Steam a założę się, że jest dużo gier, których wysoka cena Cię zadziwi a *pomimo tego* się sprzedają. Cena premierowa to wskaźnik tego na jakiej półce gra jest pozycjonowana i wielu speców siedzi i myśli jaka powinna być cena danej gry żeby gracz miał wciąż ochotę ją kupić a, jednocześnie, miał poczucie, że kupuje produkt wysokiej jakości. Nie hejtuj - wykorzystaj czas i poedukuj się trochę.
Zgadzam się, że zasięgi mogły by być lepsze, lajków więcej i generalnie coś mi się zdaje, że Good Shepherd nie wypromowało gry tak, jakbyśmy sobie tutaj wszyscy życzyli. Milion zamówień przedpremierowych byłby lepszy niż "3 lajki i zero komentarzy" ;) Jednak ponieważ, jak sam zauważyłeś, gra jest *w niszowym gatunku*, to wiedz, że tego typu gry sprzedaje opinia czyli tzw. "word of mouth". Innymi słowy rynek tworzy się przez polecenie znajomym danej pozycji.
To była lekcja druga.
Ad. 3) "Fun" jest pojęciem względnym - mnie bawi oglądanie filmów sci-fi, kogoś innego symulator prowadzenia pociągu. Nie oceniam, tylko stwierdzam. Aczkolwiek "fun" nie jest kategorią mierzalną i dlatego Twój argument nie trafia w cel. Co do dynamiki to wszystkie materiały z PD jakie oglądałem wyglądają dla mnie bardzo podobnie do X-COM. Ja nie muszę lubić takich gier żeby chcieć zarobić na firmie, która je produkuje ;) Nie zgadzam się z Tobą, że dynamika X-COM jest większa, bo w obu grach jest wykonywanie swoich ruchów a potem czekanie na przeciwnika - to są generalnie "szachy z dodatkam i wybajerzoną grafiką", nie moja działka.
Generalnie pytanie brzmi "czy jest rynek na takie gry?" i przykład X-COM odpowiada "tak, jak najbardziej". Przypomnę Ci, że obecnie w produkcji jest kilka gier tego typu, w tym gra od twórcy oryginalnego UFO. No to teraz trzeba trzymać kciuki żeby PD spodobało się fanom gatunku a reszta już potoczy się gładko.
I to była lekcja trzecia, ostatnia w ramach Twojej bezpłatnej subskrypcji.
Co do Twojego podsumowania to, Drogi Kolego, z opinią jest jak z "d" - tzn. każdy ma swoją. Przekleństwem XXI wieku jest fakt, że obecnie bardzo wielu zdaje się uważać, że ma sens swoje opinie wygłaszać publicznie. Dla porządku - ja się z taką *opinią* nie zgadzam.