W tej chwili wszystkie rynki europejskie + USA przechodzą korektę, wiec nie ma się co dziwić, ze PBO opada. Te transakcje po "5 zł" to moim zdaniem gra na nerwach tych co kupili na IPO, żeby sprzedali to co mają. Ale kto sprzedaje ze stratą 65% do ceny IPO, to wszystko ustawione transakcje, pomiędzy portfelami jakiś kolesiów. Kurs łatwo zbić bo płynność jest w okolicach zera. Moim zdaniem, fundusze które musiały sprzedawać teraz na korekcie, mają sporo gotówki i mogą się zainteresować nowymi biznesami. PBO to dobra firma co widać po wynikach i nowych kontraktach, pieniądze z IPO zostały zainwestowane w spółkę, Prezes ich nie przejadl ani nie ukradł (!), firma się rozwija i realizuje plany. Skończą się zawirowania na rynkach to firma ma szanse zacząć rosnąć. Firma się zainteresuje ceną akcji, jak sam Zarząd będzie już mógł sprzedać swoje pakiety, czyli po okresie lock-up. W sytuacji gdy żaden instytucjonalny inwestor nie wywiera presji na zarząd, nie ma mowy o baypack, szkoda tylko ze nie wysilono się na żaden komunikat do inwestorów, przecież wiedzą kto jest ich "akcjonariatem". Ale nie możemy mówić o jakimś tam zlodziejstwie, gra idzie o pieniądze, nikt tu nikomu nie da tak po prostu zarobić bo kupił akcje. Moim zdaniem jest oczekiwanie na rynku aż "mali" wyrzucą swoje akcje i gra pod to. Ja tez mam te akcje i trzymam od czasu IPO i chce na nich zarobić, a spadków nie lubię. Niestety myśle ze nastąpi to dopiero w H1 2012 (!). Pozdrawiam