No dobrze, co dalej? Wydaje sie ze bez solidnego strzasniecia nie ruszymy w gore, czyli pulapka na niedzwiedzia i ewentualne odreagowanie. Z drugiej strony wsrod akcjonariuszy nie ma zarobionych a optymalizacja podatkowa moze sie przydac (spodziewamy sie hossy) wiec do konca roku raczej kurs pozostanie przy minimach, pewnie poglebionych. Jakies pomysly?