Problemem fankowiczów nie jest zadłużenie tylko forma zabezpieczenia. Jeżeli jedynym zabezpieczeniem banków byłaby hipoteka tak jak to jest w krajach zachodnich to każdy indywidualnie mógłby teraz negocjować z bankiem. Jak w skutek negocjacji strony nie doszłyby do kompromisu to kredytobiorca opuszcza nieruchomość a bank sprzedaje ją na wolnym rynku. Prosty, skuteczny i najbardziej sprawiedliwy mechanizm.
Banki poniosłyby znacznie niższe koszty ponieważ tylko na tych nieruchomościach na których bieżąca wycena rynkowa jest niższa niż wartość hipoteki. Ci których nie stać na posiadanie drogiej nieruchomości musieliby się jej pozbyć uwalniając się jednocześnie od długów.
No tak tylko to nie w temacie COG. Tu zabezpieczeniem obligacji są wszystkie aktywa tyle że bez inwestycji chociażby na poziomie odtworzeniowym ich wartość z roku na rok maleje. Dla obligatariuszy sprzedaż z 20% dyskontem to okazja a dla spółki to dobry interes. Jeżeli faktycznie ci sami obligatariusze posiadają obligacje zamienne to tym bardziej powinno zależeć im na podniesieniu wartości spółki a ta nie wzrośnie dopóki spółka nie zacznie wypracowywać dobrych wyników finansowych które w tej chwili determinowane są przez koszty finansowe związane z obsługą obligacji.