Na złomie spółka zarabia ale obsługa zadłużenia wszystko zjada.
Dopóki spółka nie zrestrukturyzuje swojego zadłużenie nie ma mowy o rozwoju. Tyle że jak widać Sztuczkowskiemu wcale na tym nie zależy.
Zamiast dziwnych wezwań na akcje COG spółka powinna próbować skupić kolejny pakiet obligacji. Gdyby zaoferowali przynajmniej 60% wartości nominalnej pewnie znaleźliby się chętni do odsprzedania bo czasy niepewne. No ale Sztuczkowski woli swoje kombinacje więc jest jak jest.