Ceny na stacjach paliw nie mogą być zależne od zapełnienia magazynów, czy kosztów wsadu z wcześniejszego zakupu. Nawet premier nie może na nie wpływać i powinien ugryźć się w język. Pamiętacie polityczny nakaz dla Obajtka utrzymania niskiej ceny przed wyborami 23r. Skończył się dużymi stratami w Orlenie, masową epidemią awarii dystrybutorów, a zyskali trochę polscy kierowcy, trochę przygraniczni z sąsiednich krajów i tranzyt międzynarodowy.
Bieżące nadzwyczajne zyski, będą musiały pokryć straty, kiedy w magazynach będzie drogi wsad, a rynkowe ceny na stacjach będą spadać. Mechanizmy rynkowe muszą działać, inaczej zyska konkurencja. Musimy mieć ceny rynkowe w ślad za notowaniami ropy i cenami w krajach UE i nie tylko.
Ceny regulowane mieliśmy w PRL-u, a z nimi reglamentacje i powszechne niedobory.