Dwóch byłych menedżerów Orlenu za czasów PO-PSL, na których ciążą zarzuty
prokuratorskie, po powrocie do władzy Donalda Tuska, wróciło na intratne
stanowiska w spółce Skarbu Państwa. Zostali dyrektorami w Polskiej Grupie
Energetycznej.
A miało by uczciwie.