Akcjonariusz zawsze jest na końcu łańcucha, więc żeby cokolwiek dostać spółka po spłaceniu podatków, pracowników, obligacji musiałaby coś mieć. Wiec szkoda nerwów i zachodu i w takich sytuacjach można się pocieszać że akcjonariusz traci 100% wkładu ale przynajmniej nie musi dopłacać :)