Zawartości nie zmieni - owszem. Ale jak można poważnie traktować ludzi, którzy nawet w tak prostej sprawie nie dowożą? Termin publikacji takiego raportu jest znany od dawna. To jak to jest, że w dniu, w którym ma wyjść nie jest on gotowy do publikacji, bo brakuje podpisu? Co więcej oznacza to prawdopodobnie, że typa, który się miał pod tym podpisać fizycznie nie ma w biurze. Co ma akurat w tym konkretnym dniu lepszego do roboty? I jak to się dzieje, że skoro już coś z podpisem elektorniczny nie pykło to gość fizycznie się nie pojawia? Ma cały dzień by zjawić się w określonym miejscu.