Ciężko oceniać jego dobór gabinetu, bo przecież wiadomo ze sam go sobie nie dobiera tylko musi negocjować jego skład z Kaczyńskim, Ziobro i bóg wie kim jeszcze;) Gdy premierem jest lider partii wtedy wszystko jest jasne i wiadomo komu przypisać winę/zasługę. Pan Kaczyński przerzucił tą odpowiedzialność na kogoś innego. Osobiście uważam to za sprytne zagranie, ale jednak na tym etapie kariery politycznej mógłby już sam brać odpowiedzialność za swoje decyzje a nie zasłaniać się innymi.
Co by o Tusku nie mówić, sam rządził dlatego można na niego zrzucać wszelkie niepowodzenia. W przypadku PiS-u taka jednoznaczna ocena nie bezie możliwa. Już słyszę jak Kaczyński mówi w przyszłości, jak zaczną rozliczać obecny rząd "Ale ja nie byłem premierem, to pytanie do premiera Morawieckiego":)