Szkoda tylko, że Morawiecki jest zależny od kaprysów pewnego starszego Pana, który chce ulepić kraj zgodnie ze swoja wizją. Premier akurat wydaje się najrozsądniejszy z tej całej ekipy, no i na pewno jako osoba ze środowiska bankierskiego ma lepsze przygotowanie ekonomiczne od Tuska. Tym bardziej dziwi jego akceptacja dla Polskiego Ładu, który w zasadzie nie posiada wyliczeń kosztów całego programu (nawet orientacyjnego) co jest lekkim absurdem. Podejrzewam, ze sam Morawiecki nigdy czegoś takiego by nie stworzył, no ale polityka to polityka i logika rzadko chodzą w parze a rachunek ekonomiczny często przegrywa z populizmem.