Rok 2019 r. był drugim najlepszym w historii rynku deweloperskiego. Czy 2020 r. ma szansę poprawić ten wynik?Deweloperzy, którzy w 2019 r. oddali do użytkowania 64 tys. lokali (o 2 tys. mniej niż rok wcześniej) nie mogli narzekać na malejące zainteresowanie nowymi inwestycjami. Przyczyn utrzymującego się popytu na mieszkania można upatrywać m.in. w ujemnym realnym oprocentowaniu depozytów bankowych, poprawiającej się sytuacji na rynku pracy i rosnących oszczędnościach, braku zaufania do innych form lokaty kapitału, przeświadczeniu o konieczności posiadaniu własnego lokum czy niepewności związanej z funkcjonowaniem państwowego systemu emerytalnego. Z całą pewnością wspiera go także niski poziom stóp procentowych i związany z tym dostęp do tanich kredytów.
Złote czasy deweloperów
Czy taki optymizm deweloperów jest uzasadniony? Zgodnie z raportem JLL „Rynek mieszkaniowy w Polsce Q4 2019” – na pewno nie bezpodstawny. Jak oceniają autorzy, zagrożenie wzrostem stóp procentowych wyraźnie zmalało wobec sytuacji jeszcze sprzed dwóch lat, a przy rosnącej inflacji, nieruchomości w dalszym ciągu mogą stanowić atrakcją lokatę kapitału. Dodatkowo wśród szans wymieniono także 1/Stabilizację dostępności potencjału wykonawczego związaną z wyhamowaniem inwestycji publicznych, 2/Udostępnianie części gruntów z Krajowego Zasobu Nieruchomości, a także 3/Wzrost zainteresowania inwestorów zagranicznych.