Gdyby zarząd czy doradca zaczęli rok temu to może by coś z tego było ale jak się jest zosią samosią to tyłek musi boleć jak się nie myśli w dalszej perspektywie niż swój nos to kończy się jak na żywym przykładzie. Pracownikom można było da akcje a nie ciągać się po sądach, można było wiele zrobić ale głupota jest tą cechą jakiej argumentami się nie zwalczy, a jedynie życiową nauczką. Barczyk się tylko śmieje bo nie jest w zarządzie i nie ma odpowiedzialności osobistej za ten bigos. Cud nad ordą.