Zarząd nie złoży broni, bo będzie odpowiadał z art. 116 za długi bez wiedzy co się dzieje w spółce. Choć takie kłapanie dziobem po próżnicy że dopięta jest emisja, a jak widać jej nie ma źle świadczy o sytuacji. Po prostu nie ma chętnych i to fakt. Szkoda bo spółka ma ostatnią szansę aby ktoś zainwestował i ją uratował. Patrząc na chłodno to czy emisja będzie dziś czy za tydzień niewiele zmienia, ale jak do połowy kwietnia nie znajdą się inwestorzy to można się martwić. Pozostaje nam podjąć decyzję o tym czy każdy z nas mający trochę akcji nie powinien wskoczyć w emisję serii J aby spółka mogła zrealizować plany produkcji. Kto wypada z gry niech się wysprzedaje. Kto chce zostać piszmy do Maćka, ile ma wolnej gotówki i wejdźmy na serię J. Może się uda, inaczej wtopa na całego.