"Doctore, ponieważ jestes dużo dłużej akcjonariuszem MM czy możesz cos więcej powiedzieć odnosnie tych informacji z kwietnia 2017r.:
"Do tej pory firma podpisała już umowy z kilkoma dystrybutorami systemu dozowania znieczulenia zewnątrzoponowego w Polsce i Włoszech. Niedawno zawarte zostały również pierwsze umowy w Egipcie, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Libanie – to element komercjalizacji urządzenia na Bliskim Wschodzie. Milestone Medical posiada też pozwolenie na sprzedaż urządzenia w Arabii Saudyjskiej."
Czy cokolwiek z tych rzekomo podpisanych umów wplynęło do kasy czy to był tylko PR i nigdy nawet dolara z tych kierunków nie zobaczyliśmy?"
Lawyer, Milestone Medical próbował wejść ze sprzedażą do Europy jeszcze przed uzyskaniem FDA, tylko na podstawie certyfikatu CE. Rynkami sondazowymi miały byc Polska (tu notowany, duży kraj w Europie Środkowej) i Włochy ( renoma medycyny, osobiste związki prezesów z Włochami).
Z tego co mówił oszczednie Osser i co można było wyczytać między wierszami- dystrybutorzy, z którymi podpisali umowy nie potrafili przekonać rynku, że w ogóle warto tę supernowość kupić. Zatem spółka rozwiazała umowy i z dystrybutorem w Polsce, i we Włoszech. Osser potem na jednej konferencji przyznał, że nie doceniał pewnych rzeczy, i że najpierw jednak trzeba zacząć od FDA, potem zdobyć rynek amerykański, i dopiero wchodzić do Europy. A w ogóle to trzeba jednak najpierw przekonac liderów opinii świata medycznego do urządzenia (kolejne badania, artykuły w renomowanej prasie fachowej, konferencje) a potem dopiero zaczynac biznes.
Ja już parę razy pisałem, może rok czy więcej temu, że nie dziwi mnie, że w Europie w pierwszym rzucie była klapa.
Dlaczego ktoś miał zaufać urządzeniu spółki amerykańskiej, jesli ta nawet nie miała certyfikatu na rynek amerykański, nie mówiąc o rozpoczęciu sprzedaży w USA?
I nie miała tych wszystkich rewelacyjnych wyników badań potwierdzających 100-procentową skutecznośc Compuflo, które to wyniki mamy teraz?