Trochę to jednak dziwne, że my to "wiemy i rozumiemy" a Depend "nie wie i nie rozumie" ?
Po drugie, skąd wzięliby taki referat wyjaśnień złożony do nadzoru? Przywołują w nim konkretne instytucje finansowe, kwoty - i mieliby to brać z obłoków? Taki stan nie pozostałby bez konsekwencji na wypadek lipy i ściemy. Ktoś robi Dependa w bambusa, co też wydaje się nierealne.
Mimo wszystko uważam, że finał klarowny nie będzie. Nie wykluczam niespodzianki informacyjnej, która sprawi, że Depend wyjdzie obronną ręką z tej zagadkowej procedury ale akcjonariatu ta niespodzianka nie ucieszy.