Bill patrząc na tempo spadków to viktor tego asa w rękawie nie potrzebuje. Jeśli skojarzył już fakty to wie, że ostatecznie może wiele stracić. Więcej niż ja. Jeśli będę pod ścianą jeśli stracę to też nie sam. Marne pocieszenie, ale zawsze jakieś. Komputronik też chce oszukać ludzi swoją żałosną wyceną.