Czyli jednym słowem jesteśmy w tunelu, a światełka nie widać. Cikawe jak to wszystko widzi prezes. Mógłby zaprezentować jakieś orędzie jak Barack Obama, i dodać otuchy akcjonariuszom. Wtedy na pewno poprawiłby się morale i wiara w spółkę. No chyba, że prezes widzi czarne chmury na horyzoncie, to wtedy zostaje zapytać "czy leci z nami pilot ? " .