Upadek dużego szwajcarskiego banku Credit Suisse oraz amerykańskich banków Signature, Silvergate i Silicon Valley Bank (SVB) wstrząsnął rynkami finansowymi w 2023 roku. Głównym tego powodem była polityka monetarna amerykańskiego banku centralnego, Fed [Fed = System Rezerwy Federalnej]. Spowodowało to dramatyczny wzrost stóp procentowych pod koniec 2021 r., co doprowadziło do spadku cen obligacji skarbowych, a także wysokich strat w transakcjach kredytowych i leasingowych banków, a ostatecznie do ich upadku. W całym amerykańskim systemie bankowym polityka pieniężna Fed zniszczyła niewiarygodną sumę około 1,9 biliona dolarów amerykańskich. Następnie Fed uruchomił Program Finansowania Terminowego Banków (BTFP) w odpowiedzi na kryzys, który spowodował w systemie finansowym i zbliżający się upadek innych amerykańskich banków. Program ten umożliwił amerykańskim bankom bezpośredni dostęp do funduszy Fed poprzez pożyczki, a tym samym ciche rozwiązanie ich problemów z płynnością. W rezultacie kryzys uspokoił się, a Fed ponownie mógł zaprezentować się jako energiczny zbawca systemu finansowego. Problemy w amerykańskim sektorze bankowym nie zostały jednak w żaden sposób rozwiązane. W rzeczywistości przeżywa obecnie historyczny kryzys! Poniżej możecie zobaczyć, jak rozległy i ogromny jest ten kryzys, jaką rolę odgrywa w nim Fed oraz jakie są jego motywy i tło. I. Historyczny kryzys w amerykańskim sektorze bankowym 1. Kryzys na amerykańskim rynku nieruchomości komercyjnych Obecnie w Stanach Zjednoczonych działa ponad 4000 banków, ale tylko kilkaset z nich można uznać za zdrowe. Z drugiej strony zdecydowana większość jest dosłownie na krawędzi. Jednym z głównych powodów takiego stanu rzeczy jest historyczne załamanie cen nieruchomości komercyjnych. Poniższe przykłady ilustrują, jak duże jest to zjawisko: 23-piętrowy wieżowiec Prime Manhattan Office Tower w Nowym Jorku, wyceniany w 2019 r. na 215 mln USD, jest obecnie wart zaledwie 104 mln dolarów, co oznacza spadek wartości o 51,6% w ciągu zaledwie pięciu lat. W St. Louis najwyższy budynek biurowy - 44-piętrowa wieża AT&T - została sprzedana za 3,5 miliona dolarów. W 2006 r. ta pierwszorzędna nieruchomość nadal kosztowała 205 milionów dolarów, co oznacza szokujący spadek wartości o 98%! Barry Sternlicht, miliarder inwestujący w nieruchomości, przewiduje straty w wysokości 1 biliona USD w samych tylko amerykańskich nieruchomościach biurowych w wyniku tego spadku cen. Według eksperta ds. metali szlachetnych, Dominika Kettnera, straty te można znaleźć głównie w księgach małych i średnich amerykańskich banków, które obecnie siedzą na górach złych kredytów, z których od 30% do 50% jest zagrożonych niewypłacalnością. Ponadto do końca 2025 r. wygasną kredyty na nieruchomości komercyjne o łącznej wartości 560 mld USD, a do końca 2028 r. ponad 2,8 bln USD. Oznacza to, że banki w USA również stoją w obliczu fali refinansowania o historycznych rozmiarach. Oznacza to, że dotknięte nieruchomości muszą zostać refinansowane na znacznie gorszych warunkach. Jeśli to się nie powiedzie, będą musiały zostać sprzedane z dużym dyskontem i z odpowiednimi stratami dla banków, co może doprowadzić do załamania systemu bankowego. Nigdy wcześniej nie było porównywalnej sytuacji na rynku finansowym. 2. Kryzys na amerykańskim rynku obligacji Oprócz kryzysu na amerykańskim rynku nieruchomości komercyjnych, kolejna bomba zegarowa tyka na rynku obligacji. Rosnące stopy procentowe stworzyły sytuację, która może wstrząsnąć całym systemem bankowym. Otworzyły one nowe atrakcyjne możliwości inwestycyjne, co oznaczało, że nie było prawie żadnego zapotrzebowania na amerykańskie obligacje rządowe. W rezultacie straciły one dramatycznie na wartości, tak że amerykańskie banki siedzą teraz na górze niezrealizowanych strat w wysokości ponad 516 miliardów dolarów. Dopóki banki posiadają te obligacje, straty pozostają "na papierze". Ale jeśli na przykład klienci wycofają swoje depozyty lub banki zostaną zmuszone do sprzedaży tych obligacji z innych powodów, straty staną się realne i mogą również wywołać krach bankowy. 3. Fed kończy program terminowego finansowania banków Amerykański bank centralny, Fed, zakończył Program Finansowania Terminowego Banków (BTFP) 11 marca, gdy zbliżał się historyczny kryzys bankowy i finansowy. W ciągu zaledwie jednego roku Fed wyemitował za pośrednictwem tego programu ponad 160 miliardów dolarów amerykańskich dla wnioskujących banków, po cichu dostarczając im fundusze. Banki mogły wykorzystać swoje obligacje jako zabezpieczenie, które były wyceniane według wartości nominalnej [wartość nominalna = drukowana wartość papieru wartościowego], a nie według bieżącej wartości rynkowej. W ten sposób negatywne konsekwencje podwyżek stóp procentowych, a przede wszystkim spadku wartości na amerykańskim rynku obligacji, zostały całkowicie zniwelowane dla banków, ratując je tym samym przed upadkiem. Wraz z zakończeniem programu BTFP banki zostały więc pozbawione nie tylko prostego dopływu środków finansowych, aby zapobiec na przykład pęknięciu bańki na amerykańskim rynku nieruchomości komercyjnych, ale także strat na amerykańskim rynku obligacji. Co więcej, wciąż wysokie stopy procentowe mają teraz pełny wpływ na banki, co może być decydującym czynnikiem wywołującym kolejny i jeszcze bardziej rozległy kryzys bankowy. W obliczu dramatycznej sytuacji w amerykańskim systemie bankowym, kanadyjsko-irlandzki analityk Kevin O'Leary jest przekonany, że w nadchodzących latach upadną tysiące banków. Ponieważ globalne banki są ze sobą niezwykle powiązane, może to doprowadzić do ogromnego globalnego tsunami finansowego i globalnego kryzysu gospodarczego, który przyćmi wszystkie poprzednie. II. Fed - podpalacz systemu finansowego i jego motywy Na zewnątrz amerykańska Rezerwa Federalna prezentuje się jako poważny i energiczny bojownik o stabilny system finansowy. Okazuje się jednak, że jest to prawdziwy podpalacz systemu finansowego, który według eksperta finansowego Ernsta Wolffa celowo wywołał lub obecnie wywołuje zarówno kryzys bankowy w 2023 roku, jak i kryzys, który obecnie się rozwija. Ernst Wolff dostrzega następujące korelacje, które wyjaśniają, dlaczego Fed działa w ten sposób: Ponieważ znajdujemy się w końcowej fazie globalnego systemu finansowego, banki centralne na całym świecie przygotowują nowy system finansowy i wprowadzenie walut cyfrowych banku centralnego (CBDC). 2. Wraz z wprowadzeniem CBDC, udzielanie pożyczek ma zostać wycofane z banków komercyjnych i w przyszłości będzie prawdopodobnie odbywać się wyłącznie za pośrednictwem banku centralnego. Oznacza to, że w nowym systemie monetarnym nie ma już miejsca dla małych i średnich banków. Dlatego też obecny kryzys bankowy jest podsycany w celowy sposób, aby szybko przyspieszyć proces koncentracji w sektorze bankowym. 3. wielkimi beneficjentami nadchodzących upadków banków będą największe amerykańskie banki, takie jak Goldman Sachs czy JP Morgan Chase. Ten ostatni przejął już First Republic Bank w 2023 roku za ułamek jego wartości. Te duże banki wykorzystają nadchodzący kryzys w ten sam sposób i przejmą ogromne aktywa po śmiesznie niskich cenach. To z kolei przynosi korzyści głównym zarządzającym aktywami, takim jak BlackRock, Vanguard i State Street, którzy są głównymi udziałowcami głównych amerykańskich banków i zarządzają aktywami superbogatych. W obliczu braku bankowego funduszu ratunkowego z zasobami finansowymi niezbędnymi do ratowania posiadaczy rachunków i deponentów stojących w obliczu największego kryzysu bankowego w historii, może to być idealna trampolina do wprowadzenia Ce Be De Ce. Dokonując płatności pomocowych bezpośrednio za pomocą tych nowych pieniędzy, można by je wprowadzić z pozytywnym wizerunkiem zbawcy systemu. Zgodnie z mottem Winstona Churchilla: „Nigdy nie pozwól, by kryzys poszedł na marne!”. III. Tło amerykańskiej Rezerwy Federalnej Według Ernsta Wolffa, Fed jest oczywiście przygotowany do użycia wszelkich środków w celu wdrożenia nowego cyfrowego systemu finansowego. Jest gotowy doprowadzić tysiące banków do niewypłacalności i zniszczyć aktywa o łącznej wartości bilionów dolarów, aby zwabić lub zmusić ludność do tego nowego systemu monetarnego. Wielkimi beneficjentami są oczywiście tylko superbogaci. Aby lepiej zrozumieć, dlaczego Fed nie działa dla wspólnego dobra, ale na korzyść tej niewielkiej mniejszości, trzeba wiedzieć, że Fed nie jest instytucją rządową. Według Stephena Goodsona, byłego dyrektora Południowoafrykańskiego Banku Rezerw, który jest zatem absolutnie wtajemniczony w system finansowy, Fed, podobnie jak prawie wszystkie banki centralne na całym świecie, a także MFW i Bank Światowy, są prywatnie kontrolowanymi bankami i instytucjami, które prowadzą swoją działalność z absolutną korzyścią dla swoich akcjonariuszy i założycieli. Na przykład w swojej książce „Historia banków centralnych" wymienia również głównych udziałowców Fed. Są to następujące banki, za którymi stoją dynastie bankierów: - JP Morgan Chase Bank - Goldman Sachs Bank of New York - Lazard Brothers Bank of Paris - Israel Moses Sieff Bank of Italy - Shearson American Express Bank - The Rothschild Banks of London i Paris - The Warburg Banks of Hamburg i Amsterdam Tak więc to niewielki krąg superbogatych ludzi napędza obecny kryzys bankowy. Chcą wyprostować swoje kieszenie i zwabić nas do swojego nowego systemu pieniądza cyfrowego, być może pod przykrywką pakietu ratunkowego. Jak Kla.TV już pokazała w programie "Ernst Wolff: Cyfrowe pieniądze banku centralnego - koniec wolności!" [www.kla.tv/29968], jedynym celem tego jest całkowite kontrolowanie nas i ograbienie nas ze wszystkich naszych wolności. Kurs systemu finansowego po raz kolejny został ustawiony na krach, a obecna obniżka stóp procentowych przez Fed tego nie zmieni. Trudno jest jednak przewidzieć, kiedy nastąpi załamanie, ale jedno jest pewne: bankierzy, którzy nadużywają swojej władzy z niewypowiedzianą przestępczą energią, aby gromadzić coraz więcej bogactwa i władzy, zrobią wszystko, co w ich mocy, aby uniknąć ujawnienia jako przyczyny załamania finansowego, które spowodowali. Zamiast tego mogą one spowodować eskalację innych kryzysów - w tym istniejących konfliktów zbrojnych, które są obecnie przedmiotem ogromnej eskalacji. Niezależnie jednak od tego, w jaki sposób chcą oni sprawić, by ich nowy cyfrowy pieniądz był dla nas przyjemny, jest on z pewnością koniem trojańskim i nigdy nie będzie rozwiązaniem problemów. Rozwiązaniem jest pociągnięcie tych bankierów do odpowiedzialności za spowodowanie kryzysów i odebranie im władzy. Według byłego szefa banku centralnego Stephena Goodsona, ich wpływ opiera się na fakcie, że przywłaszczyli sobie prawo do tworzenia pieniędzy z powietrza, a następnie pożyczania ich na oprocentowanie. Byli w stanie to zrobić, przejmując kontrolę nad światowymi bankami centralnymi. Dlatego właśnie potrzebne jest „umorzenie części długu ”, czyli anulowanie długu wszystkich państw narodowych, które były maltretowane, plądrowane i skutecznie wywłaszczane przez banki centralne, MFW i Bank Światowy, a także zwrot wszystkich przejętych zasobów. Ponieważ tak jak kredyt został stworzony z niczego, tak dług również musi zniknąć z powrotem w nicość. Jeśli prawo do kreacji pieniądza zostanie zwrócone ludziom i poszczególnym suwerennym państwom, cały ten bałagan się skończy. Zwłaszcza w dobie globalnego kryzysu nadszedł czas, by tego zażądać - jeśli nie teraz, to kiedy?