Zgadzam się. Natomiast po co Jakubas ma dzielić się z akcjonariuszami pieniędzmi, skoro może mieć je dla siebie ( warunek, że uda mu się wezwanie). Do tego może wypłacać sobie dywidendę, której my nie dostaniemy, gdyby mu się udało wycofać spółkę z giełdy. Tak czy siak cena jest za niska w wezwaniu i on o tym wie. Ciekawe co zrobią mniejszościowi. Póki co kurs jest parę groszy wyższy niż cena w wezwaniu. Może to skłoni mniejszościowych do nieodpowiadania na wezwanie.