Fakt, można powiedzieć że naganiałem na kupno, przez jakieś 6 miesięcy w 2016 r, ale miałem te papiery naprawdę + byłem naiwny i uwierzyłem w przejście na parkiet podstawowy czy jakieś pożyczki akcji itp, w końcu to były oficjalne komunikaty. Wtedy Patrowicze razem ze wspólnikami być może pili szampana w każdy weekend i śmiali się ze mnie, naiwniaka który wierzył w te brednie. Dzisiaj już jasne że oszukali ludzi i tylko będą drukować śmiecie. Cieszę się że nie brałem tego po 7 gr tak jak inni bo miałbym problem. Odnośnie yoko sytuacja jest niejasna dlatego że w pewnych momentach yoko spamował spółki Patrowiczów negatywnie, nie tylko DIN ( ja tylko udzielałem się na DIN ) a wiele z tych osób co negatywnie spamuje w gruncie rzeczy pracuje dla rodziny z Płocka. Nie interesuje mnie jaka jest prawda o yoko i temat chcę zamknąć.