Problem nie polega na tym, że prezes jest taki czy owaki, ale na tym, że zbliżają się wybory samorządowe i komisja jest okazją do zaprezentowania się szerszej publiczności. Szczególnie dla partii wywodzącej się z ruchów miejskich, która ma na pieńku z Jakubasem przy okazji jego projektów deweloperskich w Warszawie.
Tam przegrali, więc teraz chcą mu przywalić na poletku kolejowym. Gawiedź będzie się cieszyć jak będą grilować prezesów, a ucierpi sensownie prowadzona firma z dobrymi produktami i rozsądną ścieżką rozwoju.