Z tego co piszesz wynikałoby jakby Świstak był większościowym udziałowcem, bądź prezesem czy przynajmniej prokurentem I3D z prawem zawierania umów w imieniu firmy. Sugerujesz, że Świstak mógł wynegocjować i zawrzeć umowę w imieniu I3D samemu i przedstawić ją I3D do realizacji. Na 100% nie wiem, ale nie wierzę żeby tak było. A jakby nawet tak było, to tym bardziej jest "po Kacperku".
I skoro Świstak był tak beznadziejny to po co go trzymali? Sam w końcu odszedł. Bo byli jeszcze mniej od niego kompetentni. Marnie to wygląda. Oj, marnie.
I czy na pewno Świstaka nie było w I3D w marcu? A umowa z Wieliczką została zawarta 6 marca.
Kto tu jest przygłupem niech zdecydują inni. To co piszesz się kupy nie trzyma.