Wygląda na to, że Ingvar to jest jakiś gościówa z I3D, który nagania, aby utrzymać cenę akcji. I przy tym jest bardzo emocjonalny, wręcz mentalny i maniakalny.
Rzecz w tym, że jak taki gościu jak Świstak, dyrektor technologiczny, odchodzi z takiej firmy jak I3D to traci ona rację bytu. Jest po niej. To co było jej główną wartością na rynku staje się dostępne w inny, znacznie tańszy sposób. Dlatego mądrze zarządzona firma potrafi takich gości tak związać ze sobą, aby takiego karnawału jak ze Świstakiem nie było.
Ale przynajmniej możemy się "bawić" tą żenadą wkoło filmików na kanale Obrum YouTuba, a kupowanie akcji traktować jak picie tanich drinków. Forum aż huczy. Chociaż żałosna to zabawa.