Przestań! Gdybym chciał byc prezesem spółki to jak napisałeś akcjonariusze tego by odemnie oczekiwali - dlatego nie jestem... Ale jak ktoś chciał być i sięgnął ręką do prywatnych kieszeni ludzi to musi sie wywiązać choćby z tego, że wie co robi! Po kursie widać, że zarządzający spółką nie sprostali wyzwaniom akcjonariuszy...
Teraz pytanie do ciebie: czy wyciągli jakieś wnioski z tego co zrobili czy też dalej "idą w zaparte" i mówią że wszystko jest w porządku? Bo chyba nie jest... RI jest na krępująco niskim poziomie i jakiekolwoiek mówienie, że jest na takim poziomie wiążę się z ostrą (negatywną) reakcja ze strony spółki, wywiady w tvncnbc też dają wiele do życzenia - po prostu słowa rzucane bez pokrycia, i przewracanie oczyma na najnromalniejsze pytania odnośnie prowadzonego biznesu, Quazar leży na łopatkach bo jak inczej to nazwać? Byc może i zastosowali najnowocześniejszy silniuk graficzny na świecie ale co z tego skoro nie wiedzą czego rynek oczekuje od takich programów jaki tworzą? Bo jak inaczej nazwać komentarze w opóźnieniu związane z uwagami przyszłych nabywców programu? I wiemy, że chyba nie chodzi tutaj o wadliwe działanie podprogramów tylko o nowe funkcje, które innym (nota bene czynnie działających w biznesie Virtual Reality) by się sprzydały o o których nie wiedziało i3D. To działa wg mnie podwójnie negatywnie na i3D: nie wiedzą czego rynek oczekuje od ich produktu jako Quazara a tym samym nie wiedzą z czym wyjść do klientów mogących zlecić cokolwiek w VR (skoro nie wiedą co jest w tym biznesie na fali).....
Wracając do tego co napisałeś odnosnie masterplanu i innych rzeczy - to nie ja chciałem pozyskać kasę na rozwój i mnie rozliczać z efektów przyniesionych akcjonariuszom biorącym udział w pp. A podziękowaniem za pracę zarządu jest rysujący się długoterminowy trend zniżkowy na akcjach spółki. Ale co to obchodzi zarządzających jak za chwilę za grosze kupią 750 tyś w cenie prawdopodbnie poniżej 1 zł?!?!?!?!?