Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem "najgorszy gameingowy szrot jaki miałem w portfelu".
Wiem, ze są gorsze spółki ale w tamtą stronę nawet nie patrzę, bo szkoda nerwów. Jakby tutaj była firma krzak, to w życiu bym jej nie brał - jednak ma jakieś wpływy i coś tam jest w produkcji (chociaż dla mnie liczy się jedynie ATS2).
Z innej beczki nie rozumiem, po co siedzieć na forum spółki, której nie chce się w ogóle brać - to już dla mnie jednak abstrakcja. Ja jeżeli gdzieś piszę to analizuję sytuację, bo chcę się podzielić swoimi przemyśleniami i poczytać opinie i wiadomości od innych, żeby sobie ustalić strategię - zawsze jest opcja że coś przeoczyłem.
A siedzenie i pisanie, dla samego pisania, to już jakaś dziwna forma spędzania wolnego czasu. No ale każdy ma swoje życie i przeżywa je jak chce. Ja osobiście wolałbym się zdrzemnąć i zregenerować baterie niż pisać na forach dziesiątek spółek, które miałem kiedyś w portfelu ale nie zamierzam ich już więcej brać:)