Pamiętam jak na Krynicy w oczekiwaniu na rekordowy raport dali skup po 5 zł z hakiem a ludzie sprzedawali przed raportem w okolicach 4,5 zł, a dodam że skup kończył się po dacie wydania raportu. Reasumując nawet pomimo tego, że mogłeś w najgorszym wypadku na czysto zarobić 10% w ciągu 2 tygodni ludzie zrzucali akcje i to niezłe pakiety, można było brać pod korek. Też tam na forum wietrzyli jakieś spiski, trupy w szafie i inne cuda. A potem przyszedł rekordowy raport i 40 zł na kursie. To był mój najlepszy zarobek w życiu i to bez żadnego ryzyka.
Tak więc odpowiadając na twoje pytanie - tak inwestorzy na polskiej giełdzie to w 80% oszołomy. Wchodzą pod marzenia o zysku 100% zamiast kręci kółka częścią kapitału i zarabiać regularnie (albo chociaż zmniejszać straty), a potem zderzają się brutalnie ze ścianą i zaczynają zrezygnowani ciąć straty rzędu 70-80%. Oczywiście najczęściej w największym dołku optymalizacyjnym jak wszystko szoruje pod dnie, bo godzą się ze stratami i chcą sobie kupić coś co da im zysk w przyszłym roku - a w tym okresie jest sporo promocji.
Mnie dziwi, że naganialiście na kupowanie w okolicach 15 zł pod konsole, a teraz jak jest naprawdę promocja, to wszyscy zrezygnowani zamiast się cieszyć i korzystać. Tak byliście pewni fundamentów jeszcze kilka miesięcy temu, a teraz co? Spółka już nie jest dobra, bo za tania, no nie?:)
Premiera w przyszłym roku - o ile prezes nie zrzuci kolejne bomby informacyjnej, to od tego poziomu już chyba można spodziewać się że będzie lepiej niż teraz. A jaki poziom kursu, to już nie będę się wypowiadał - każdy ma swoją strategię:)