To jeszcze nie jest panika. Moim zdaniem panika zacznie się dopiero po podaniu ceny emisyjnej, która wiadomo, że nie będzie wyższa od rynkowej. Jak już do tej paniki dojdzie to cena może zejść poniżej ceny emisyjnej i to sporo. Obstawiałbym, że cena nowej emisji to około 5-5,5 zł a w przypadku paniki kurs może przebić roczne minimum (z 9 stycznia tego roku) czyli 2,9 zł. Jeżeli zacznie się bessa to, z uwagi na fakt, że spółka nie rozpoczęła jeszcze działalności operacyjnej (tylko się do niej przygotowuje) co może nastąpić najwcześniej za 3 lata to w czasie bessy papier może być do kupienia w okolicach 2 zeta nawet.