Oczywiście, że prezes i Szwedzi znali się wcześniej.
Operacja miała na celu wyprowadzenie spółek do Szwecji i wrzucenie nic nie wartej spółki ecap zamiast, żeby ogłupić malutkich.
Tymczasem sytuacja mierzona przychodami, zyskami, stanem konta bankowego jest opłakana. Póki co nie wypłacili nawet zaległego wynagrodzenia Hanamova ani innych osób, zadłużenie z tego tytułu jest mierzone już w milionach.
Ruchy są, próbują uciekać przed tymi kosztami, ale nawet na prawnika, który ma te koszty wrzucać do kosza nie mają kasy. Sam prawnik też do pierwszej ligi nie należy - chwila w necie wyjaśnia wiele o nim.
Liczycie panowie na to, że jakaś apka coś w tym zmieni? Wypłaci zaległe wynagrodzenia? Wycofa analfabetę prawnika z akcji pt. ja was wszystkich do sądu?
Nawet najemca ich biura, słownie 2 biurka na coworku, wspomina o zaległościach w opłatach.
Zazdroszczę wam optymizmu. Ja już dawno spisałem te akcje na straty.