Ryzyko na giełdzie zawsze istnieje, bo ryzyko jest częścią życia. Ja działam podobnie jak Tobik. Pisałem o tym wcześniej, że im dłużej obserwujemy niskie ceny, tym dla mnie lepiej, bo mogę stopniowo ściągnąć z rynku więcej akcji. Pesymistyczny scenariusz jest taki, że strata wynosi 100% i nic się w moim życiu nie zmienia - nie inwestuję pieniędzy potrzebnych na bieżące życie. Scenariusz optymistyczny to zwroty rzędu kilkuset czy kilku tysięcy procent w perspektywie X lat. Jak dla mnie ryzyko potencjalnie niewielkie, potencjalne zyski na tyle atrakcyjne, że warto ryzykować.
Generalnie jednak nie spodziewałem się, że znajdą się jeszcze naiwniacy, którzy sprzedadzą CLN poniżej 30 zł. Głupota ludzka nigdy nie przestanie mnie zadziwiać...