Dużego znaczenia to nie ma. Pan Lach ponad 8 mln akcji, pan Dziubłowski ponad trzy, pan Wesołowski ponad półtora mln, jeszcze pan Ciach z dużym pakietem i wielu innych z pakietami po kilkaset tys. Oni muszą kiedyś z tego wyjść. Wiedzą, że teraz to niemożliwe gdyby mieli takie intencje. Nie wszyscy są na liście płac spółki, żeby im to mogło zamortyzować ewentualne straty. Owszem niektórzy kupowali po niskiej cenie, ale nie wszyscy i nie cały portfel. A inflacja też tyka tik tak z roku na rok. Muszą zarobić. Sprzedając po znacznie wyższej cenie. Niektórzy mogą wrzucić w przyszłości w rynek, ale tylko przy okazji poważnej ruchawki kursowej. Niektórzy mają tak dużo, że zostaje tylko transakcja poza rynkiem z kimś naprawdę dużym. Ale oni są cierpliwi. Wiedzą znacznie więcej niż wy. A są tu ze swoim kapitałem żeby zarobić. Podjęli ryzyko, które towarzyszy każdej inwestycji. Nie sprzedawali rok temu powyżej 4, przeciwnie, dobierali i chcieliby dobierać dalej. Są cierpliwi. A wy?