dziwny wniosek nic takiego nie sugerowałem, ale skoro zostałem wywołany to tablicy przy okazji opowiem jak ja zacząłem..
dawno dawno temu w 2007, zacząłem chodzić do przyzakładowej siłowni po pracy, była za darmo dla pracowników (fajny pomysł skądinąd..) . W 2008 zmieniłem prace więc chodziłem do osiedlowej małej siłowni, karnety żeby było taniej, czasem na basen.. tak przez kilka lat.
Co mi teraz daje multisport a czego nie ma w karnecie na osiedlową siłownie? Np. mogę iść na siłownię jak jestem w delegacji, na wakacjach, nie płacąc dodatkowej kasy lub np. jak czekam na żonę która robi zakupy gdzieś w centrum... a jak dzieciaki wyciągną mnie na basen to chociaż ja mam gratis.. ;)