Drogi Oświecony .
Jesteś w bardzo poważnym błędzie .
Nie byłoby Semaxu i DST gdyby nie moja praca na rzecz tych spółek przez dwa lata bez wynagrodzenia. A restrukturyzacja Semax SA z całą pewnością nie przebiega za pieniądze SKL lecz SKL zarabia na upadłym SEMAX SA , czyli na mojej pracy , drogi Kolego.
Drogi Panie Ja ratowałem to przedsiębiorstwo dla wszystkich akcjonariuszy , także dla Pana korzyści. Ratowałem ponieważ do określonych działań się zobowiązałem i do pewnych działań zobowiązał się Zarząd SI SA .
Problem polega na tym , ze Zarząd SI SA po prostu nie dotrzymał swoich zobowiązań i faktycznie będzie to kosztowało Nas wszystkich
Przypominam , że Zarząd SIM i współpracownicy SIM nigdy nie brali żadnego wynagrodzenia za restrukturyzację SEMAX SA.
Pracowaliśmy za darmo na rzecz SEMAXU , ku pożytkowi wszystkich akcjonariuszy SI SA , bo takie dałem słowo Sędziemu Komisarzowi, Nadzorcy Sądowem w celu Naszego uwiarygodnienia jeszcze w dniach , w których Semax SA był w upadłości likwidacyjnej, wierzyliśmy w samą spółkę Semax SA i jej pracowników , wierzyliśmy , że ten wieloletni wysiłek zostanie uwieńczony wspólnym sukcesem Nas SIM i SI SA , pracowników Semax SA oraz Sądu który umożliwił restrukturyzacje.
Wedle Zobowiązań , które Zarząd SI SA podjął wobec Zarządu SIM i mniejszosściowych udziałowców tej spółki na rzecz SI SA przypadało 62,5% wszelkich korzyści z Semax SA .
Niestety Zarządowi SI SA przyszło do głowy, że wolno nie dotrzymywać słowa, za co słono zapłaci ....