Cenię sobie logiczne myślenie, a nasze zamieszanie bywa wynikiem faktu, ze nie znamy wszystkich okoliczności. Ale pytam Obserwatora i AS-a o to co poniżej
Czy nie dziwi Was to, że spółka, która w komunikacie informuje o
- przesunięciu płatności na IV kw. 2015 i I kw. 2016
- informuje, że jej zaangażowanie w te przesunięte kontrakty wynosi 50%
- wcześniej ani słowem nie zająknęła się o tak znaczących opóźnieniach ani w realizacji produkcji ani rozliczeniu kontraktów?
Przecież te opóźnienia dotyczą wartości przewyższających o 10% wartość spółki!
Był obowiązek podania jej do publicznej wiadomości w ciągu 3 dni od jej uzyskania, w przeciwnym razie oznaczałoby to, ze Zarząd kompletnie nie orientował się w sprawie postępu prac i rozliczeń kontraktów stanowiących 50% zaangażowania, i sam został zaskoczony tuż przed końcem II kwartału. Wierzycie w taką ignorancję? Dlatego bliższe jest mi wytłumaczenie, że w sytuacji ryzyka wszczęcia kontroli, dorobiono papiery do wykresu giełdowego... Po co do wykresu?, by w uzasadniony sposób skupić akcje po 19 zł, które chwile wcześniej wyceniano na 23,50. Pamiętacie kto sprzedawał i odkupił, a kto wyceniał? Ta sama grupa kapitałowa. No to mają czego się obawiać prawda?
Więc są dwie możliwości:
a) były opóźnienia i ukrywano je przed rynkiem (zapomniano o informacjach), na czym skorzystali tylko insiderzy łamiąc prawo przy okazji
b) nie ma faktycznych problemów są tylko efektem inżynierii finansowej (dlatego nie informowano o opóźnieniach), a papiery musiały zostać dorobione do zaistniałej sytuacji spychania kursu, by operacje "cross" i te pakietówki po 15,XX były uzasadnine wyceną rynkową, tzw niewidzialną ręką rynku.