Późnym wieczorem w piątek ”Rz” otrzymała jednak oświadczenie zarządu General Motors, a w nim informację: ”Nie podjęto żadnej decyzji”.
Rację mieli pesymiści w niemieckim rządzie, uważający, że decyzja po raz kolejny zostanie przełożona. – Nawet gdyby GM zdecydował się na Magnę albo RHJ, byłby to dopiero początek. Potem zaczną się prawdziwe negocjacje – studził emocje w rozmowie z ”Rz” Klaus Franz, członek rady nadzorczej Opla i szef europejskich organizacji związkowych w koncernie.