Zresztą w przeciwieństwie do Majdanu te zamieszki na krymie to nie jest oddolny ruch ludzi, kórzy o coś walczą. Dziennikarze zapytali tych co się włamali do budynku jakie sa ich żadania a oni odpowiedzieli "Oświadczyli oni, że nie są upoważnieni do prowadzenia rozmów i wysuwania żądań" Pierwszy raz widzę ludzi, kórzy przejmują bydynek administracji narażając się na odp. karną i nie wiedza w zasadzie dlaczego to robią.
Oczywistym jest że zostali wynajęci i nie są przedstawicielami tamtejszej ludności, której wcale nie jest widąć tak spieczno do RUS. Za dwa tygodnie nic z tego juz nie będzie.