być standardem w praktyce zamawiających publicznych.
Najniższa cena nie poprawi jakości
– Jako środowisko wielokrotnie sygnalizowaliśmy, iż trudno pracować nad poprawą jakości, jeżeli nadal jedynym kryterium wyboru usługi intelektualnej będzie cena. Takie podejście zmawiającego prowadzi do systematycznej degradacji branży projektowej i spadku jej prestiżu w oczach opinii publicznej. Reguła wyboru wykonawcy usługi projektowej w oparciu o najniższą cenę stanowi grzech pierworodny. Nie można dokonywać wyboru wykonawcy usługi intelektualnej w taki sposób i jednocześnie oczekiwać, że usługę tę będą świadczyli wysoko wykwalifikowani, doświadczeni eksperci – to się po prostu ze sobą kłóci. Wprowadzenie realnych kryteriów pozacenowych pozwoli firmom rozwinąć ich zasoby kadrowe, kształcić je, inwestować w innowacje i ostatecznie dostarczać najwyższą jakość – komentuje Anna Oleksiewicz.
ZOPI zaznacza, iż jeżeli standard realizowanych inwestycji spada, to nie można mówić o wyłącznie o winie projektanta. Każdy proces inwestycyjny wymaga pełnego zaangażowania i odpowiedzialności wszystkich stron procesu, w tym samego inwestora.
To inwestor określa założenia projektowe
– Każda inwestycja zaczyna się od jasno określonych wymagań inwestora. To on powinien dostarczać spójne założenia projektowe, dbać o ich precyzyjne opisanie i aktywnie uczestniczyć w realizacji zadań. W praktyce wygląda to tak, że PKP PLK ogłasza przetarg na projektowanie, określa w nim założenia projektowe, a następnie w toku realizacji prac wielokrotnie poszczególne jednostki Spółki zmieniają koncepcję. Trudno tu mówić o świadomym inwestorze – zauważa Anna Oleksiewicz.
Jednocześnie ZOPI przypomina, że problemy z jakością dokumentacji projektowej wynikają z systemowych błędów w przygotowaniu procesu inwestycyjnego, takich jak prymat najniższej ceny, nierealne harmonogramy narzucane przez zamawiającego, brak precyzyjnie opisanego zakresu inwestycji na etapie postępowań przetargowych i piętrzące się wobec tego zmiany projektu, niesprawiedliwy podział ryzyk czy też brak jasnych procedur odbioru dokumentacji.
– PKP PLK, mimo licznych rekomendacji ze strony branży, od lat nie dokonała żadnych zmian w zakresie procedury wyboru wykonawcy usługi intelektualnej, czy też modelu współpracy z projektantem. Być może konkluzja dokonana w komunikacie jest wynikiem oceny przez osoby, które dotychczas nie miały do czynienia z procesem inwestycyjnym, są nowe w organizacji i nie znają jej historycznych problemów. Mamy jednak nadzieję, iż PKP PLK powróci do rozmów z nami, a dyskusja medialna przeniesie się na pole realnych zmian, na które czekamy i na które jesteśmy gotowi – konkluduje prezes ZOPI.