Gdy kurs chodził powyżej 1 zł, to na forum płaczków, poza małymi wyjątkami prawie nie było. Za to optymistów, którym ów optymizm przesłonił rzeczywistość było co nie miara. i to bardzo agresywnie reagujących na nieliczne zgłaszane wątpliwości ,tak jak ty teraz. Myślę, że kolega Eugeniusz Leszczyński mógłby coś na ten temat napisać.A zatem, jeśli nie wtedy, to czemu nie dziś? Kiedy zadawać jakieś pytania jak nie teraz gdy kurs został zgnojony?