Mielismy juz jednego Prezesa spoza Bydgoszczy, ktory reformował firme i chcial ją rozwijac - mi to bardzo odpowiadało/miał wizję i strategię , ale jego tez sie pozbyli - zmiana miejsca zamieszkania Prezesa jest dobrym pomyslem (spoza bydgoskich układów) , ale akcjonariusze muszą tez chcieć pozytywnych zmian i dac mu czas na ich przeprowadzenie. Obecnie lokalsi i foundy to straszny beton ,ale co gorsze ciagle się kłócą między sobą.